Meandry rozmaitych polskich sfer aglomeracyjnych

// Wrzesień 14th, 2015 // Blog

Od wieków ludzie pełni ochoty tworzyli różne skupiska na nadrzecznych terenach. Z oczywistych w stu procentach względów to było miejsce najkorzystniejsze do życia. W końcu rzeka to jego źródło, zresztą podobnie jak żyźniejsze gleby przykładowo nieopodal wulkanów i wybrzeża, które dawały możliwość zajęcia się rybołówstwem i rozwój struktur handlowych. Ale razem z cywilizacyjnym rozwojem ludzkość pomału zapominała o korzyściach lokalizacji zgodnie z naturą, a zaczęła skupiać się w miastach, a poza tym technologiczna ewolucja otoczyła nas betonem. W życiu wielkich miejskich obszarów zaczął dominować jeszcze jeden wynalazek, znak czasów – samochód. Sami zamknęliśmy się w swoistego rodzaju pułapce.

Ilości samochodów ciągle rosną i to w tempie błyskawicznym
Można to sobie uzmysłowić poprzez wpisanie do wyszukiwarki hasła związanego z transportem, ot chociażby wynajem busów Katowice. Nawet obecnie, kiedy będziemy sobie zdawać sprawę z uwarunkowań w ekologicznym ujęciu. Miasta zmieniły się w dżungle z asfaltu. Z jakiego względu? Jeszcze nie tak dawno inżynierowie wychodzili z założenia, że jedynie wybudowanie kolejnych dróg będzie w stanie rozładowywać korki i utrudnienia w ruchu. Dlatego budujemy coraz to nowe drogi tak w miastach jak i między miastami różnego typu. W naszym kraju i w każdym zakątku świata. Logicznym mogłoby się wydawać zbudowanie drogi umożliwiającej transport Katowice Gdańsk czy zakładanie działalności gospodarczej w stylu wynajmu busów Katowice. Usługi transportowe Katowice czy Bydgoszcz nie są złym pomysłem, ale okazuje się, iż samo budowanie dróg wcale tak jednoznacznie dobrą opcją nie jest.

Udowadnia to przykład chiński
No tak można pomyśleć, że znowu Ci Chińczycy, ale faktycznie zbadali oni, że budowa dróg może jedynie zwiększyć natężenie ruchu. Jak oni na to wpadli? W sposób dosyć nietypowy. Zlikwidowali już istniejącą autostradę by sukcesywnie zacząć rewitalizować rzekę i okazało się, że oprócz korzyści w postaci odtworzenia do pewnego swoistego ekosystemu, nie doszło wcale do większego zakorkowania ulic, a nawet przeciwnie. Nastąpiło zjawisko odwrotne. Zmniejszyło się natężenie ruchu. Czy byłoby to do powtórzenia w zachodnich kręgach kulturalnych? Nie dowiemy się jeśli nie sprawdzimy.

Comments are closed.